Skonaktuj się z nami    kontakt@grudziadzmiastootwarte.pl
Witamy na portalu GrudziadzMiastoOtwarte.pl. Miłego dnia!

„Stop War Take Photo” – relacja z wystawy zdjęć Macieja Kastnera w Muzeum

Maciej Kastner – Zapis historyczny.

„[…] życie mojego pokolenia, upływało w huku konfliktów i wojen, które w większości rozgrywały się gdzieś bezpiecznie daleko; jeśli zaś przybliżały się do nas, hucząc pod oknami, byliśmy przekonani, że nas właściwie nie dotyczą”. (Wojciech Nowicki, „Tuż obok”)

Doświadczeni tragedią II Wojny Światowej, przerażeni zniszczeniem Hiroszimy i Nagasaki, byliśmy przekonani, że takie coś nie ma prawa się powtórzyć. Chociaż świat od dziesięcioleci pełen był konfliktów i „operacji specjalnych”, w których nawet sami braliśmy udział, nie wierzyliśmy, że coś takiego może zdarzyć się obok nas.

Ponad dwa lata temu z niepokojem zaczęliśmy śledzić informacje o ruchach wojsk za naszymi wschodnimi granicami. Słuchaliśmy mądrości ekspertów od geopolityki i wyliczanek: wejdą, nie wejdą. Stało się. Jedne naród najechał na drugi i nagle tragedia milionów ofiar stała się naszym udziałem.

Zobowiązania, wspólne działania, które zmuszają naszych żołnierzy do działania z sojusznikami w imię ich interesów, są ceną naszej gwarancji bezpieczeństwa. Jako zwykli ludzie nie mamy na to wielkiego wpływu. To, co się stało na Ukrainie, zmusiło nas do osobistego zaangażowania w ten konflikt. Czy to przez pomoc materialną dla walczących, czy też przez wsparcie dla ofiar i uchodźców.

W ciągu kilkunastu dni w naszych miastach pojawiły się tysiące ludzi uciekających przed koszmarem walk. Głównie były to kobiety i dzieci potrzebujące dachu nad głową, pożywienia, odzieży i pomocy medycznej. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze jak im pomagać. Nie myśleliśmy, że oni też będą chcieli włączyć się w trud dawania wsparcia sobie i innym. Jednak nasze serca i domy otworzyły się dla nich, dając schronienie i nadzieję na przeżycie.

Od tego czasu minęło już dwa lata, wojna wciąż trwa i nie widać jej końca. Uchodźcy stali się członkami naszych społeczeństw, sąsiadami, współpracownikami. Część z nich wróciła na Ukrainę, by wspierać swój naród w walce, inni wyemigrowali dalej w poszukiwaniu miejsca do życia.

Emocje, które mamy dziś są odmienne od tych sprzed miesięcy. Mniej już w nich miłosierdzia, więcej kalkulacji skażonych ideologicznymi hasłami. Troszkę zagubiliśmy się we współczuciu…

Są jednak sposoby, by przypomnieć sobie te emocje, które w spontanicznym odruchu człowieczeństwa kazały nam działać, zamiast rozdzielać świat na swoich i obcych.

Maciej Kastner, grudziądzki fotografik, członek Związku Polskich Artystów Fotografików dwa lata temu zrealizował ważny projekt fotograficzny pod tytułem „Stop War Take Photo”. Przed swój obiektyw zaprosił 20 Ukrainek, które przed pożogą wojny schroniły się w Grudziądzu i okolicy. „Właściwie żadna z nich nie miała wcześniej doświadczenia w fotografii studyjnej, czy też w modelingu, jednakże każda chciała zakomunikować światu swoją obecność, tożsamość oraz dumę; każda chciała wyrazić swoją troskę – o bliskich, pozostawiony dom, Ojczyznę”.

Na ścianach sali wystawowej Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu, zawisło kilkadziesiąt fotografii – portretów osób, które uciekły przed wojną. Ich wyrazy twarzy są różne. Witać tam smutek i zwątpienie, strach i niepewność, ale też dumę z bycia Ukrainką i wolę walki. Być może uczucia te odzwierciedlają ich trwałe cechy charakteru, ale może są to tylko chwilowe emocje, towarzyszące im w tamtym czasie. Nie sposób tego dociec, można jednak je zobaczyć.

Zapis historyczny emocji ofiar agresji, który wykonał Maciej Kastner jest czymś wyjątkowym. Jako fotografik mógł pokazać nam uchodźców z jakiegoś odległego konfliktu, pokazał jednak osoby, które są nam bliskie. Być może są to nasze znajome lub koleżanki z pracy. Ich ówczesne emocje nie były uczuciami „kogoś”, były elementem współodczuwania, czegoś, co działo się też w nas. Dziś te zdjęcia są kluczem do naszych własnych stanów psychicznych, motywacji i działań z tamtego okresu. Przypominają nam, że dopóki tam trwa konflikt, musimy łagodniej oceniać nasze obecne relację. To wciąż są ofiary, które chętnie wróciłyby na Ukrainę, aby tam budować swoje domy, wychowywać dzieci i żyć wśród bliskich.

Zdjęcia Macieja Kastnera mają jeszcze jeden symboliczny wymiar. Zostały utrwalone za pomocą jednej z najstarszych technik fotograficznych – cyjanotypii. Portrety uchodźczyń wykonane za pomocą soli żelaza są monochromatyczne, w niebieskich odcieniach. Przypominają zdjęcia ofiar wojen sprzed stu pięćdziesięciu lat wykonane w formie odbitek albuminowych. Twarze niczym z fotografii Alexandra Gardnera, Jamesa F. Gibsona czy Georga N. Bernarda, ten sam typ papieru, to samo ziarno, choć kolor inny. To historyczne nawiązanie pokazuje, że pomimo iż konflikty zbrojne zdarzały się zawsze, to ani czas, ani odległość, nie zmienią bólu ludzi, którzy stali się ich ofiarami.

Stając w obliczu takich faktów, może łatwiej będzie nam wciąż odnajdywać w sobie pokłady humanitaryzmu, by pomagać i nie ulegać populistycznym podszeptom.

Miejmy nadzieję, że któregoś dnia będziemy mogli spotkać te osoby w wolnej Ukrainie, by zrobić nowoczesne zdjęcia kobiet, które wróciły do oswobodzonego kraju by żyć z radością.

Adam Milewski

Adam Milewski

w obiektywie

Co? Gdzie? Kiedy?

Najnowsze wpisy

Grudziądz Foto 2024 – zaproszenie do konkursu
15 kwietnia 2024
Relacja ze Spaceru Ornitologicznego
14 kwietnia 2024
The Analogs i Dr. Misio w Klubie Akcent – relacja
14 kwietnia 2024
Dźwięki Paryża i senne wspomnienia w Klubie Akcent – relacja z recitalu i wystawy
13 kwietnia 2024
Puchar Wisły w MNO
12 kwietnia 2024
BOSSA NOVA CLASSICS – 13 04 2024
12 kwietnia 2024