Skonaktuj się z nami    kontakt@grudziadzmiastootwarte.pl
Witamy na portalu GrudziadzMiastoOtwarte.pl. Miłego dnia!

Katarzyna Rubiszewska, fotograficzka z Torunia, od kilku lat prezentuje nam swoje artystyczne projekty związane ze zdjęciami. Zazwyczaj jej poszukiwania twórcze oscylują wokół świata realnego: lasów, cmentarzy czy przedmiotów, które każdy może dostrzec. Tym razem przyjechała do nas w towarzystwie swojej młodej podopiecznej, Małgorzaty Oleszek, z czymś, co wykracza poza realność.

Obie artystki przywiozły zdjęcia wykonane w technice bliskiej podczerwieni. Jest to trudny proces fotografii, który kiedyś realizowany był za pomocą odpowiednio spreparowanych materiałów światłoczułych, a dziś wymaga posiadania aparatów cyfrowych zmodyfikowanych do odbierania promieniowania wychodzącego poza zakres postrzegania ludzkiego oka. Nasz wzrok obejmuje zakres fal od ok. 400 do 700 nm. Fotografia IR operuje tuż powyżej tej granicy, zazwyczaj w przedziale od 700 do ok. 1200 nm.

Magia podczerwieni

Bliska podczerwień to energia, którą odczuwamy jedynie w formie ciepła. Matryce współczesnych aparatów cyfrowych są w stanie ją zarejestrować, ale zostaje odfiltrowana, aby obraz na zdjęciu był taki, jakim widzi go ludzkie oko. By móc ją przedstawić na fotografii, trzeba nie tylko usunąć filtr blokujący dostęp do matrycy, ale także ograniczyć dostęp światła widzialnego, czego dokonuje się za pomocą odpowiednich filtrów.

Ze swej natury promieniowanie to jest bardzo widoczne tam, gdzie istnieje roślinność, która bardzo mocno je odbija. Nie ma znaczenia, czy roślina jest jasna (wręcz biała), zielona, ciemnozielona, a nawet czerwona (jak liście niektórych drzew) – na fotografii IR wszystkie te kolory promieniują jasnością. W zależności od użytego filtra są pomarańczowe, żółte lub białe. Pokazują nasz świat jako miejsce żywe, ale z drugiej strony też jako przestrzeń, w której życia nie ma.

Psychodelia zwykłości

Zdjęcia obu artystek wykonane zostały w miejscach, które znamy: w Toruniu, Grudziądzu, w lasach, parkach etnograficznych i na wsi. To, co je wyróżnia, to wręcz psychodeliczne kolory powstałe w wyniku obróbki komputerowej, polegającej na zwiększeniu widoczności barw promieniowania IR. Wibrujące kolory życia kontrastują z ciemnymi plamami tego, co nim nie jest (często wytworów ludzkich), a niebo przybiera odcienie seledynów, błękitów i turkusów, a nawet czerni.

Fotografia, którą uprawiają obie panie, w jakiś sposób skłania nas do patrzenia na otoczenie oczami innego stworzenia. Być może tak widzą świat niektóre owady lub gady, o których wiemy, że mają wzrok o większej wrażliwości niż ludzkie. To obrazy pokazujące piękno naszego świata, który nie potrzebuje palety malarskiej ani środków psychodelicznych, by objawiać swe kolorowe oblicze wszystkim istotom żywym, nie tylko człowiekowi. Fotografie Kasi i Małgorzaty są nie tylko piękną formą wyrazu artystycznego, ale mają też wymiar poznawczy, edukacyjny. To połączenie sztuki z fizyką, które powinno przyciągnąć do galerii Klubu Akcent miłośników obu dziedzin ludzkiej kultury.

Muzyczny finał z zespołem Half Light

Tradycyjnie, wraz z Katarzyną Rubiszewską, w Grudziądzu pojawił się zaprzyjaźniony zespół Half Light. Muzycy przywieźli ze sobą znane utwory oraz materiał z ostatniej płyty pt. „OD NOWA”. Half Light to trio uprawiające electro-rocka w składzie: Krzysztof Janiszewski (wokal), Krzysztof Marciniak (gitara) oraz Piotr Skrzypczyk (instrumenty klawiszowe i elektronika).

Panowie mówią o sobie, że są zespołem electro-rockowym, ale trafniej byłoby określić ich twórczość jako „ambient rock”. To rodzaj muzyki, w którym rockowe rytmy i partie gitary mieszają się z dźwiękami elektronicznych perkusji i melodiami syntezatorów. Ich utwory to nie tylko riffy, rytmy i słowa, ale także melodie wciągające słuchacza w inny świat.

Tak jak Katarzyna i Małgorzata pokazują nam inne kolory znanego świata, tak Half Light odkrywa przed nami inne barwy rocka – takiego, który wychodzi poza skalę ostrego grania. Ich muzyka porusza w nas potrzebę miłości, relaksu, odpoczynku i zapomnienia, wikłając w uczucia głębsze niż tylko energetyczne podskoki. Dodatkowo usłyszeliśmy przepiękne, poetyckie teksty Krzysztofa Janiszewskiego, które czasami stoją w opozycji do muzyki, poruszając w nas to, co niepokoi, uwiera i każe się zastanowić. Nic dziwnego, że publiczność była zachwycona tym występem. Na deser panowie zafundowali utwór Republiki „Tu jestem w niebie” – innego toruńskiego zespołu, który jest dla nich bardzo ważną inspiracją.

To wydarzenie było niewątpliwie ucztą dla miłośników sztuki, muzyki i… nauki. W końcu nieczęsto widzimy świat w sposób, który wymyka się naszej percepcji.

Kuratorką wystawy jest Ewa Grzeszczuk.

Zapraszamy na stronę www.grudziadzmiastootwarte.pl po zapowiedzi takich wydarzeń i nasze z nich relacje.

REDAKTOR

ADAM MILEWSKI

Uważny obserwator aktywności mieszkańców miasta. Uwielbia kulturę, ale z każdego wydarzenia potrafi wyciągnąć to co najbardziej wartościowe.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu

OKIEM REDAKTORA

ZAPRASZAMY NA FOTORELACJĘ

Co? Gdzie? Kiedy?

Najnowsze wpisy

Łobaszewska & Nowak – „Piosenki o ludziach z duszą”- relacja z wydarzenia
18 lutego 2026
PREZENTACJA OLIMPII GRUDZIĄDZ PRZED RUNDĄ WIOSENNĄ
18 lutego 2026
Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan Cortina 2026 w Grudziądzu
17 lutego 2026
Aktualne wystawy w Muzeum
17 lutego 2026
Światowy Dzień Kota – 17.02
17 lutego 2026
WARSZTATY WIELKANOCNE – ruszyły zapisy
16 lutego 2026