

W moje ręce właśnie trafiła debiutancka płyta grudziądzkiej formacji Face 2 Face.
Zespół koncertuje i tworzy od czterech lat, choć należny zaznaczyć, że „znów koncertuje”, bo jego początki sięgają roku 1996.
Jest to kolejna grudziądzka kapela, której członkowie zeszli się po latach przerwy, by spełniać swoje muzyczne marzenia. Jeszcze jeden kawałek młodzieżowej kontrkultury z lat 90., który nie zaginął – tym razem reprezentujący scenę hardcore punk.
Dwadzieścia lat później muzycy zadbali, by ich słowa i dźwięki dotarły do nas w trwałej formie za pomocą krążka „Depresja”.
Debiutancka płyta to 10 utworów, z których dwa ostatnie pochodzą z lat 90. Playlista trwa 28 minut wypełnionych niesamowitą energią.
Na krążku znajdziemy takie utwory, jak: „Za jaką cenę” (3:19), „Bez odwrotu” (1:52), „Niepewność” (3:53), „Depresja” (2:55), „Spalone mosty” (2:41), „Strach” (3:34), „Tysiące kłamstw” (2:21), „Ideały” (2:12), „Droga do wolności” (2:35) i „Skazany” (2:42).
Takiej szybkości nie powstydziliby się Ramones!
Pierwsze chwile tej płyty nie pozostają złudzenia, z czym mamy do czynienia. Klasyczne wejście z mocną perkusją i gitary grające „trzy riffy”, to ukłon w stronę korzeni. Myliłby się jednak ktoś, myśląc, że tak będzie cały czas. Płyta Face 2 Face mocno zaprawiona jest metalem i już w drugim utworze pojawiają się wysokie melodyjne dźwięki. Pomimo że gitary stanowią mocną podwalinę pod tekst, obejmując klamrami wokale, nie brak tu wyraźnych partii, w których mogą one zaistnieć samodzielnie. Ten styl może podobać się każdemu, kto lubi ostre gitarowe grania i nietuzinkowe teksty wykrzyczane z elementami growl. Połączenie hardcore’a z trash’em może dać dużo satysfakcji miłośnikom obu gatunków.
tak jak jeden z utworów, i wyraźnie oscyluje w tekstach wokół problemów psychicznych, zmagania się z rzeczywistością, prób odzyskania wiary w siebie i odbudowania życia. Można nawet powiedzieć, że równie dobrze pasowałby do niej tytuł „Wiwisekcja”, bo drąży tematy trudne, podskórne – rzeczy, z którymi w duszy i sercu zmagać się musi współczesny, dojrzały człowiek. Zmaganiu się z własnymi demonami towarzyszą też utwory o potyczkach z rzeczywistością, agresją świata, zakłamaniem i obłudną moralnością.
Chłopaki z Face 2 Face wyraźnie stają po stronie wartości, które gdzieś zostały dziś zagubione, po stronie tych, którzy walczą o siebie, choć wyrażone jest to czasami słowami rozpaczy. Jest to bowiem krzyk w obronie tego, co utracone.
Warstwa tekstowa nie dotyczy rzeczy błahych, słychać , że tworzą je dojrzali mężczyźni, którzy wiedzą, czym są problemy dorosłości i współczesnego świata. W tym zakresie większość utworów trzyma wysoki poziom, choć tytułowa „Depresja” wybija się swoim najbardziej prawdziwym przekazem. „Depresja, cichy zabójca”, który potrafi zabić nawet najbardziej twardych z nas…


Płyta nagrana jest bardzo dobrze.
Jest mocno a scena zbudowana gęsto, z zachowaniem równowagi pomiędzy muzyką a wokalami. Czasami dźwięki wydają się dominować, ale głosy nie są przez to nieczytelne. Wokalnie zespół wypada bardzo ciekawie, mamy tu dwa głosy, śpiewające i skandujące w mocny, chropowaty sposób. Część utworów zagrana jest tak, że wokaliści uzupełniają na przemian kolejne frazy i bardzo ten dwugłos jest fajny, sprawia wrażenie mocy, wiary w słowa i zaangażowania w ich ekspresję.
Płyta wydana jest w eleganckim tekturowym pudełku z plastikową wkładką na CD. Okładka utrzymana jest w kolorze ciemnogranatowym, z zielonymi i żółtymi wstawkami. Wydanie zdobią zdjęcia obrazów tomograficznych mózgu osoby zdrowej i chorej na depresję. Na ostatnim skrzydełku znajduje się kieszonka, a w niej plakat z sześcioma takimi obrazami pokazującymi kolejne fazy popadania w tę ciężką chorobę. Z jego drugiej strony znajdują się teksty utworów.
Płytę nagrano w Bydgoszczy, w „INVENT – SOUND STUDIO”, realizatorem był Szymon Grodzki.
Wydana została przez HARDCORE TATTOO Records, przy wsparciu hurtowni Nova i drukarni Lama.
Zagrał na niej zespół Face 2 Face w składzie:
Bartosz BEROL Brzeziński – wokal,
Marcin MAŁY Małecki – gitara,
Bartosz BRUS Bogalecki – bass,
Marcin BELA Belka – perkusja
Marcin KOWAL Kowalski – gitara i wokal.
Gościnnie wystąpili:
Artur BROMAS Bromirski – chórki i support w utworze „Depresja”
oraz Szymon Grodzki – solo w „Depresji” i „Spalonych mostach”.
„Depresja” grupy Face 2 Face to kawałek solidnej muzyki, szybkiej i energetycznej z dość głębokim przekazem. Muzycy daleko odeszli od garażowego grania, tak charakterystycznego dla muzyki punk. Jest profesjonalnie, a nagrania wywołują skojarzenia, z zespołami występującymi na wielkich scenach, jak Ramones, Biohazard czy Agnostic Front .
Warto zagłębić się w ten świat zsypujący podziały pomiędzy metalami i punkami.
Z pewnością okazją do tego będzie koncert w grudziądzkim Klubie Akcent, w dniu 23 maja.
Face 2 Face, zespół założony w 1996 r. przez trzech kumpli ze Szkoły Podstawowej nr 7 im. Bronisława Malinowskiego w Grudziądzu. Kiedy grupa nabrała pełnego kształtu, zaczęła grać w składzie: Bartosz BEROL Brzeziński – wokal, Marcin MAŁY Małecki – gitara, Marcin BELA Belka – perkusja i Marcin KOWAL Kowalski – gitara i wokal. Już wkrótce dołączył do nich Krzysztof SEREK Serbow – bass. Chłopaki, jak wszyscy w tamtym czasie, słuchali różnorodnej muzyki, od punk po ciężki black metal, jednakże przełomową dla ich stylu, była muzyka Biohazardu.
W roku 1998 na przeglądzie KATAR w Toruniu, zespół zdobył wyróżnienie, a nagrodą było nagranie materiału video w ramach programu „Granie na ekranie” w TVP Bydgoszcz. W tym czasie została też nagrana płyta demo, w toruńskim studiu FABEX, i wydana tradycyjnie w stylu punk – czyli „zrób to sam” (Do-It-Yourself). Następne lata to koncerty z takimi zespołami, jak chociażby: Schizma, Podwórkowi Chuligani czy Pneuma.
Panowie odwiesili gitary i odłożyli pałeczki w roku 2000, by zająć się własnym życiem. W roku 2021 spróbowali dla zabawy znowu zagrać i zaiskrzyło, efektem jest płyta „Depresja”. Obecny skład to: Bartosz BEROL Brzeziński – wokal, Marcin MAŁY Małecki – gitara, Bartosz BRUS Bogalecki – bass, Marcin BELA Belka – perkusja i Marcin KOWAL Kowalski – gitara i wokal

Jest portalową czarodziejką. W magiczny sposób przedstawia nasze słowa i obrazy, nadając im przejrzystą i zaskakującą formę.