Skonaktuj się z nami    kontakt@grudziadzmiastootwarte.pl
Witamy na portalu GrudziadzMiastoOtwarte.pl. Miłego dnia!

GRZEGORZ BRUDNIK

CEREMONIARZ

Współpraca reklamowa Wydawnictwo Filia
 
Komisarz Rafał Lichy wraca do akcji. Można rzecz dosłownie. Bo własnie konkretna akcja wita czytelnika na początku trzeciej odsłony tej serii. Ale o tym później.
 
Dwie sprawy. Pierwsza dotycząca bezwzględnego mordercy zwanego ceremoniarzem, który przy swoich ofiarach pozostawia wiadomości dla śledczych. Druga związana z zaginięciem dwóch sióstr sprzed szesnastu lat. 
 
Wszystko wskazuje na to, że obie sprawy się łączą. Dobrze wiecie o tym, że dla Lichego nie ma spraw niemożliwych, ale tutaj będzie musiał się napocić aby rozwiązać wymagające zagadki. Nie obejdzie się bez pomocy, a poziom trudności śledztwa odzwierciedla osoba, u której Lichy będzie jej szukał. Domyślacie się u kogo?
 
„Ceremoniarz” to wybitne zakończenie serii, którą pokochałem już po przeczytaniu „Szafarza”. Mam wrażenie, że brakuje mi słów aby opisać jak bardzo dobrze bawiłem się podczas czytania tej powieści. 
Zacznę może od tego od czego zaczął Grzegorz Brudnik. Mianowicie jedna z pierwszych scen, gdzie grupa”operatorów” policyjnych realizuje wejście to klubu Zgorzel. Napisać, że było to najlepsze otwarcie kryminału jakie w życiu czytałem to za mało. Ta scena dosłownie mnie pochłonęła do tego stopnia, że natychmiast przeczytałem ją ponownie. 
 
Idąc dalej mogłoby się wydawać, że początkowe woow już minęło, zatapiasz się dalej w fabułę książki i zaczynasz płynąć. Każdy z nas zna ten moment. Powolnie chłoniemy kolejne karty książki i czerpiemy satysfakcję ze wspólnej podróży wraz z jej bohaterami. 
 
Wtedy autor odpala kolejne petardy. W tym momencie zdajemy sobie sprawę, że nie będzie monotonnie, bo z Lichym nie może być nudno i wcześniej też nie było. Ale to co dzieje się w finale serii to dosłownie mistrzostwo świata. 
 
Wiele osób „ostrzegało” mnie przed tym, że jest to potwornie dobra książka. Tutaj między innymi kieruję te słowa do Eweliny (@bookiniwposcieli). Teraz jestem zobowiązany „ostrzec” również Was. Pilnujcie się, „Ceremioniarz” może Was pochłonąć. Co ja mówię, jestem o tym przekonany.
Z tego miejsca dziękuję również Grzegorzowi Brudnikowi. Miło było móc dorzucić małe ziarenko do Twojego sukcesu.

Artykuł:

Zaczytany Glina

Recenzja Książek

Jeśli chodzi o książki to zawsze gdzieś były obok mnie. Bardzo dużo czytałem w liceum, gdzie „zaopiekowała” się mną Pani z biblioteki i podsyłała mi najlepsze „kąski”. 
 
Przygoda z recenzowaniem zaczęła się w sumie od znajomych, którzy zauważyli moją swobodę i chęć opowiadania non stop o przeczytanych książkach. Za ich namową postanowiłem założyć konto na Instagramie i innych portalach i zacząłem wrzucać swoje przemyślenia na temat przeczytanych książek. Po roku udało mi się zdobyć pierwszą współpracę i to od razu z dużym wydawnictwem i tak już od ponad 2 lat to się kręci. 
 
Mam za sobą kilka patronatów medialnych, wywiadów z autorami i masę przeczytanych genialnych książek. Głównie czytam kryminały i thrillery ale nie zamykam się na inne gatunki. Zdarza mi się wziąć”na warsztat” grozę lub s-f. 
 
Jestem częstym bywalcem festiwali książkowych. Między innymi odwiedziłem toruński Gwiazdozbiór Kryminalny, poznańską Grandę i grodziską Zagryfkę – polecam wszystkim kochającym polskie (i nie tylko) kryminały. 
 
Zawodowo jestem czynnym policjantem, co jest dla mnie dużą dumą i zaszczytem. 
Prywatnie dzielę życie z żoną i 10 – letnim synkiem. I oczywiście jestem dumnym grudziądzaninem. 🙂 
ZAPRASZAM!

Przeczytaj naszą odsłonę tworów słownych

Poznajmy się!

Tym chemy Cię zainteresować