Na czym polega zabawa? Kto się w nią bawi? Czy trudno zacząć?
Wiele osób już je tworzy, a kto jeszcze nie miał okazji, mógł to zrobić niedawno na kamyczkowym spotkaniu.
Pierwsze tego typu spotkanie odbyło się w Magazynie 44. Jako Las Kresek miałem przyjemność je zainicjować i przekazać ideę oraz zasady zabawy. Kto nie był – nic straconego – poznacie je za chwilę.
Jeśli znajdziecie się w turystycznym miejscu – zwykle w takich, choć to nie reguła – i zauważycie pokolorowany kamyczek, nie chowajcie go w przegródce plecaka na wieczne zapomnienie, ani na półkę nad telewizorem. Znaleziony kamyczek chce podróżować tam, gdzie jego twórca może nawet jeszcze nigdy nie był.
Wędrujące kamyczki są ozdobione – rysowane i malowane, często zachęcają grafiką do ich podniesienia. Tu obowiązuje zasada: każdy tworzy, jak potrafi, ale każdy się stara. Zwykle ilustracja znajduje się na awersie lub dookoła kamyczka. Jednak zawsze gdzieś na jego odwrocie widnieje kod pocztowy zamieszkania twórcy oraz hasło #kamyczki (to jest najbardziej popularne; jednak do dziś powstało już kilka różnych nazw grup kamyczkowych).
Podniesiony kamyczek należy sfotografować w miejscu, w którym został znaleziony, a następnie – na mediach społecznościowych, na Facebooku – odnaleźć odpowiednią grupę, np. my użyliśmy grupy #kamyczki,a na następnie dodać tam zdjęcie znalezionego dzieła wraz z wpisaniem w treści wpisu kodu pocztowego (oraz innych informacji, które autor mógł na nim zamieścić). W ten sposób twórca, odwiedzając daną grupę i korzystając z opcji wyszukiwania, może odnaleźć swoje kamyczki po kodzie pocztowym.
Każdy znaleziony kamyczek przenosimy w inne, najczęściej turystyczne miejsce, by kolejni poszukiwacze mogli zabrać go w dalszą podróż, lub zostawiamy w tym samym miejscu, jeśli akurat nie mamy chęci do wspólnej kamyczkowej podróży. Taki wędrujący kamyczek może odwiedzić wiele miejsc. Zwykle wędruje przez jakiś czas, zanim znajdzie swoje nowe miejsce, w którym albo nikt go już nie znajdzie, albo zostanie zapomniany gdzieś w przegródce podróżnego plecaka…
Jak najlepiej tworzyć kamyczki?
Na spotkaniu przygotowałem kilka grudziądzkich propozycji – przykładowe grafiki spichlerzy czy kamieniczek-zabytków. Dodatkowo każdy uczestnik mógł zrobić szkic – z czego niektórzy skorzystali. Kamyczki to jednak wolne „stworzenia” i każdy tworzy na nich to, co mu w duszy gra. Nawet jeśli grafika nie jest związana z danym miejscem, na odwrocie znajduje się kod pocztowy tego miejsca, a niektórzy dopisują nazwę miejscowości oraz swój podpis oraz numer kamyczka, jeśli tworzą wiele podobnych. Na kamyczki nanosimy takie farby i pisaki, które są trudne do zmycia. Świetnie sprawdzają się tutaj farby i pisaki akrylowe, które dodatkowo można polakierować.
Wędrujące kamyczki to jeden z fenomenów, który porwał do zabawy setki tysięcy osób. Może zaczniecie i Wy?



































