Skonaktuj się z nami    kontakt@grudziadzmiastootwarte.pl
Witamy na portalu GrudziadzMiastoOtwarte.pl. Miłego dnia!

Pałac Opatek

– z ziemi włoskiej do Polski?

Tajemnicze postaci spoglądające na przechodniów, dekoracje przyciągające wzrok,
wreszcie – budynek, obok którego trudno przejść obojętnie.

Pałac Opatek – tym mianem ochrzczono go w latach trzydziestych XX wieku, pałacem…
nie jest i nigdy nim nie był!

Jak to?
Skąd wzięła się ta nazwa?
Co znajdowało się w jego wnętrzach i jakie funkcje spełniał?
Kim były opatki i czy takowe w ogóle istniały?
Na te i inne pytania czas znaleźć odpowiedź.

Włóżcie wygodne buty, spakujcie do plecaka dobry humor i ciepłą herbatę,
czas rozwiązać kolejną z grudziądzkich tajemnic.

W drogę!

Pierwszy z przystanków

– ulica Klasztorna.

Nazwa mówi sama za siebie.

Skąd zaczerpnęła to określenie?
Od pobliskiego klasztoru benedyktynek.

Nawet niewprawne oko zauważy budynek wyróżniający się na tle sąsiadów.
To Pałac Opatek, który „pałacem” stał się
w latach trzydziestych ubiegłego wieku.

Czas wyjaśnić skąd korzenie czerpie ta nie do końca poprawna nazwa.

A było tak…i tutaj poproszę Was o pomoc!
Przyjrzyjcie się, proszę fasadzie pałacu, czyli ścianie, na którą teraz patrzymy.

 Co widzicie? Nisze, a w nich osiem postaci, prawda? Znajdują się one w tzw. niszach konchowych,
mówiąc wprost – niszach przypominających… muszle!
Kogo te postaci przedstawiają?
Na pewno jest tam Ojciec Święty.
Skąd ta pewność?
Na głowie biskupa Rzymu króluje tiara – czyli uroczyste nakrycie głowy złożone z trzech koron.

Dlaczego z trzech?
Trzy korony oznaczały potrójną władzę papieża jako arcykapłana, króla i proroka.
Ostatnim papieżem, który włożył na skronie tiarę, był Paweł VI.
Oprócz głowy Kościoła – w niszach znajdują się przedstawienia trzech biskupów i czterech zakonnic.
Same nisze są częścią tzw. pilastrów.

Co to takiego?

Pilaster to płaski filar, pełni funkcję podpory i jest piękną dekoracją.

Jak słusznie zauważyliście, pilastry Pałacu Opatek, biegną przez dwie kondygnacje budynku.

Takie zjawisko w architekturze nazywane jest wielkim porządkiem,
a zapoczątkował je nikt inny jak sam Michał Anioł!
I to właśnie wielki porządek wraz z bogatym zdobnictwem fasady upodabniają grudziądzki zabytek do „prawdziwego” pałacu.

Jak powiedzieliśmy wyżej Pałac Opatek, nie jest pałacem,
a klasztorną… furtą!

To przez furtę można było dostać się na teren klasztoru.
Tylko przez nią można było do klasztoru wstąpić. Furtą określano kilka pomieszczeń.

Ponadto jako budynek musiała imponować nowo przybyłym i gościom.
Pełniła funkcję reprezentacyjną i podkreślała znaczenie danego zakonu.

Chodźcie za mną, wejdźmy do środka!

Poruszmy naszą wyobraźnię i przenieśmy się do drugiej połowy XVIII wieku.
Na samym początku wchodzimy do przedsionka.
Przedsionek w ciągu dnia był dostępny dla wszystkich.
W jego głębi znajdowały się żelazne lub przynajmniej okute żelazem drzwi.
Strzegły wejścia do klauzury, czyli części klasztoru, do której wstępu nie miały osoby postronne z zewnątrz.
Tutaj też swoje miejsce znalazło malutkie okienko, przez które można było porozmawiać z dyżurną furtianką.

Kim była ta tajemnicza postać?

Furtianka, nazywana również portulanką była strażniczką wejścia do klasztoru.
Informowała przełożoną o przybyciu interesantów lub gości,
otwierała rozmównicę (za chwilkę będzie o niej kilka słów), rozdawała drobne jałmużny i obsługiwała…koło.

Koło?
Tak, nie przesłyszeliście się.
Kołem nazywano obrotowy bęben.
Można było włożyć do środka jakiś przedmiot i przekręcając bębnem podać go do pomieszczenia furtianki.

Nadszedł czas, by dowiedzieć się, czym była rozmównica.

To specjalne pomieszczenie przeznaczone do porozumiewania się z przebywającymi
w klasztorze zakonnicami. Mówiąc wprost- tylko w tym miejscu siostry zakonne mogły porozmawiać z odwiedzającymi je bliskimi. Aby wejść do rozmównicy, potrzebny był klucz.

W jaki sposób można było go otrzymać? Był pod wycieraczką?
Nic z tych rzeczy! Trzeba było wprowadzić w ruch wspomniane wyżej koło – bęben.
Otrzymaliśmy klucz, przekręciliśmy go w zamku, wchodzimy do środka i… przed nami krata. Tym razem  drewniana, symbol oddzielenia życia zakonnego od świeckiego oraz zakonnicy od gości ze świata zewnętrznego. Do rozmównicy benedyktynki udawały się tylko za pozwoleniem przełożonej, zawsze w asyście innej siostry, zwykle starszej wiekiem.

Co prócz przedsionka i rozmównicy mieściło się w furcie?

Nauczanie było, obok modlitwy, głównym zajęciem benedyktynek.
Toteż w furcie klasztoru znalazło się miejsce na internat dla panien świeckich. Badacze zwracają uwagę, że w szkołach prowadzonych przez benedyktynki uczennice otrzymywały raczej wychowanie niż wykształcenie. W każdym razie wszędzie uczono pisać, czytać i liczyć. Pojawiała się też łacina, śpiew, muzyka, prawdy wiary i robotki ręczne. Celem pobytu w przyklasztornej szkole było wychowanie młodych dziewcząt tak, aby dały sobie radę w życiu jako żony, matki i panie domu.
Szkołą zarządzała mistrzyni panien świeckich, która jako jedyna z sióstr miała wstęp do części szkolnej. Uczennice podczas nauki w klasztorze, nie mogły swobodnie spotykać się z bliskimi.
Podobnie jak zakonnice, musiały korzystać z rozmównicy.

Jak myślicie dlaczego?

Wyobraźcie sobie, że nie brakowało chętnych młodzieńców, którzy dla wdzięku panien lub ich posagu gotowi byli… porwać dziewczęta ze szkoły!
Niestety nie wiemy nic na temat szkolnej biblioteki.

Kiedy wybudowano Pałac Opatek?
Budynek powstał w latach 1749 – 1750 r., już po wybudowaniu nowego klasztoru. Prawdopodobnie po 1766 r. dobudowano do niego od strony dziedzińca istniejącą do 1945 r. i nieodbudowaną po wojnie rezydencję ksieni, czyli przełożonej grudziądzkich benedyktynek.
W tym miejscu pora wyjaśnić kim były opatki. Opatki… nie istniały!

Istniała ksieni, jako głowa żeńskiego klasztoru i opat jako przełożony męskiego zgromadzenia.
Doszło do pomyłki i w ten sposób, piękna barokowa furta klasztorna, przypominająca swym wyglądem pałacowe rezydencje zza Alp stała się Pałacem Opatek.

Kto zaprojektował gmach? Tego niestety nie wiemy.
Nie wiemy również, czy skorzystano bezpośrednio ze wzorców włoskich, czy może francuskich.
Pałac spłonął w czasie działań wojennych w 1945 r.,
odbudowany został w latach 1949 – 1950.
Pięć lat po oddaniu budynku w stanie surowym, w 1955 r.
Pałac Opatek stał się siedzibą Państwowej Szkoły Muzycznej im. Stanisława Moniuszki.
W 1979 r. szkołę przeniesiono na ul. Armii Krajowej.
Od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Pałac Opatek jest jednym z obiektów
Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi.
Od 9 listopada 2018 r. mieści wystawę stałą zatytułowaną:
Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu 1920 – 1939.

 

Jest niewątpliwie jednym z najcenniejszych i najokazalszych grudziądzkich zabytków.

Tymczasem zgłodniałem, Wy również?
To pora, by udać się do klasztornej kuchni i zajrzeć w zakonne menu.
I tak w wieku XVIII przykładowy jadłospis wyglądał u benedyktynek następująco: na obiad serwowano dwa lub trzy dania, na kolację zawsze dwa.
Co było na talerzu? Między innymi: sztuka mięsa z grochem albo kaszą, warzywa, rosół z mięsem, pieczeń, flaki, kiełbaski. Kasze w różnej konfiguracji, bułki z jajami, zacierka, pierogi, ryby, naleśniki, kluski ze śliwkami, smażone gruszki itp. Pragnienie gaszono… piwem, gdyż było napojem bezpieczniejszym niż ówczesna woda, często zanieczyszczona. Jak widać, posiłki sióstr benedyktynek były urozmaicone i zapewne, niejeden dzisiejszy smakosz chciałby ich spróbować.

Poznajcie naszą zakładkę „CZAS ZWIEDZANIA”
tam czekają na Was ciekawe historie, np. kościoła pw. Św. Ducha.
Poznamy tajemnice związane z funkcjonowaniem dawnych szpitali.
Sprawdzimy, jak siostry benedyktynki radziły sobie z chorobami,
jak je leczyły i w jaki sposób próbowały im przeciwdziałać.

Do zobaczenia wkrótce!

Artykuł Patryk Krygier

ŹRÓDŁA

Roczniki grudziądzkie:

1960 M. Biskup, „Rozwój przestrzenny Grudziądza”.

J. Frycz, „Układ urbanistyczny i architektura Grudziądza”

2012 M. Olesińska, „Klasztor Benedyktynek w Grudziądzu w latach 1631 -1836. Organizacja konwentu i jego dzieje. Podstawy materialne i życie codzienne”

2020 I. Fijałkowska, „Zniszczenia obiektów zabytkowych Grudziądza w czasie drugiej wojny światowej i ich odbudowa”

M. Borkowska, „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII – XVIII wieku” Warszawa 1996

A.Wajler (red.), „Tajemnice Klasztoru Benedyktynek w Grudziądzu” Grudziądz 2014

Źródła fotografii:
fotopolska.eu, wikipedia.pl, polska-org.pl

Poznajmy się!

Tym chemy Cię zainteresować